Czysta energia, brudna geopolityka – zmiana globalnego układu sił
ZIELONA TRANSFORMACJA | Realna mapa wpływu
W debacie o zielonej transformacji łatwo przyjęliśmy wygodną opowieść, że dekarbonizacja oznacza wejście z epoki brudnej materii w epokę czystej technologii. Znikają węgiel, ropa i gaz, pojawiają się panele, turbiny, baterie, elektromobilność i wykresy neutralności klimatycznej. Na slajdzie wygląda to jak cywilizacyjny awans od kopalni do chmury. Problem w tym, że chmura stoi na ziemi: surowcowej, energetycznej, przemysłowej i geopolitycznej.
Niewygodna prawda
Największa niewygodna prawda zielonej transformacji brzmi prosto: nie likwiduje ona zależności surowcowych. Ona je przepisuje. Zależność od ropy, gazu i węgla zostaje uzupełniona i częściowo zastąpiona zależnością od litu, kobaltu, niklu, miedzi, grafitu, metali ziem rzadkich, półprzewodników, rafinacji, magazynowania energii i sieci przesyłowych. Nie wchodzimy do świata bez surowców. Wchodzimy do świata, w którym inne wąskie gardła decydują o sile państw, kosztach przemysłu i odporności gospodarek.
Skala tej zmiany jest już widoczna. Wraz z rozwojem elektromobilności, magazynów energii, odnawialnych źródeł i sieci elektroenergetycznych rośnie znaczenie litu, niklu, kobaltu, grafitu,...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)